Bary mleczne

Mówi się, że bary mleczne stanowią relikt minionej epoki. Nic bardziej mylnego – miejsca te są nadal chętnie odwiedzane przez krakowian, niezależnie od ich statusu społecznego i zasobności portfela.

Powstanie barów mlecznych otworzyło nową epokę w polskiej gastronomii: erę sterowanego przez państwo masowego żywienia obywateli. Od smaku, dziedzictwa kulinarnego czy choćby prostej przyjemności ważniejsza była kaloryczność produktów oraz ich dostępność. W jadłospisach królowały więc ziemniaki, nabiał i mąka. Współczesnych gości lokale te przyciągają głównie niskimi cenami, szybką obsługą i typowymi polskimi daniami, ale też aurą nostalgii za dawnymi czasami. Wystrój niejednego z tych miejsc niemal nie zmienił się od dnia otwarcia, a obfite porcje ziemniaków nakłada od kilku dekad ta sama ręka.

W ścisłym centrum warto odwiedzić bar Górnik (Czysta 1), na Grzegórzkach bezkonkurencyjny jest Targowy (Daszyńskiego 19). Spacerując nad Wisłą, można wpaść do Flisaka (Kościuszki 1), a przemieszczając się z Kazimierza na Rynek, zajrzeć do Pod Filarkami (Starowiślna 29). W Podgórzu domowe jedzenie serwują Bar Mleczny Południowy (Rynek Podgórski 11) i Krakus (Limanowskiego 16).