Roślinny Kraków

Wegetariańska i wegańska mapa Krakowa co chwilę wzbogaca się o nowe punkty.

Najszybciej dowiecie się o nich, obserwując na Facebooku grupę Weganie i wegetarianie Kraków, której liderzy będą naszymi przewodnikami po roślinnej stronie miasta.

Jednym z ulubionych miejsc członków tej społeczności jest otwarta w 2013 roku restauracja Pod Norenami (Krupnicza 6). Znajdziecie tu dania kuchni azjatyckiej z produktami udającymi smakiem i strukturą mięso. W działającym od niedawna No Bones (Bracka 15) zjecie wegańską i bezglutenowa pizzę, smaczny wegański obiad oraz popularne zapiekanki i wrapy – także w wersji bezglutenowej. Do księgarni podróżniczej Bonobo (Mały Rynek 4) wstąpcie na wegańskie ciasto i tartę oraz piwo z lokalnych browarów. Najlepsze wegańskie fast foody w Krakowie to Vegab (Starowiślna 8), czyli bezmięsne wyzwanie rzucone kebabowi, oraz świetny Mazaya Falafel (kilka lokalizacji), gdzie Waszym łupem mogą paść kapitalne falafele i hummus. Polską kuchnię w wersji wege – m.in. wegańskie kotlety „schabowe”, pyszne pierogi i wiele innych tradycyjnych dań – oferuje Sufeat (Długosza 2). Niedrogi obiad zjecie w bistro Smaki Roślinne (Smoleńsk 27) – codziennie do wyboru jest zupa, dwa dania główne i coś słodkiego. Odwiedźcie też najstarszą wegetariańską stołówkę w Krakowie, czyli bar Momo (Dietla 49), gdzie serwowane są dania kuchni indyjskiej: dosy, samosy, curry oraz sałatki, z których skomponujecie swój posiłek. A z wiszących na ścianach plakatów dowiecie się o zajęciach jogi czy spotkaniach lokalnych aktywistów.

Ka Udon (Rakowicka 14a)

Bezkompromisowe, minimalistycznie urządzone miejsce, w którym dostaniecie świetny wegański udon (wegetarianie mogą dodać do niego jajko). Właściciel szefuje też Karmie – palarni kawy, a zarazem jednej z najlepszych kawiarni w Krakowie. Swoje lokale prowadzi z zaangażowaniem i dbałością o jakość. Jeżeli zamierzacie być tu tylko raz, to skuście się na sezonowy udon, tempurę i kiszonki. Gdyby zaś zostało Wam potem jeszcze trochę wolnej przestrzeni w żołądku – a podobno miejsce na deser znajdzie się zawsze – koniecznie zamówcie domowe lody.

Hummus Amamamusi (Beera Meiselsa 4)

Wchodząc tu, poczujecie się, jakbyście trafili do czyjejś kuchni. Hummus Amamamusi to maleńki lokal, który serwuje ponad 20 rodzajów hummusu, w tym z lokalnymi specjałami, takimi jak suska sechlońska (wędzona śliwka) czy kiszona kapusta charsznicka. Spróbujcie też wersji z chrzanem, czosnkiem niedźwiedzim lub karmelizowanym jabłkiem. Na ciepło zjecie tu masabahę, menemen, mace braj i zupy. Zapytajcie o kawę w tygielku, a do domu zabierzcie nie tylko kubeczek pasty cieciorkowej, lecz także słoiczek świetnych konfitur.

Massolit (kilka lokalizacji)

Massolitów w mieście jest kilka, warto zajrzeć do każdego z nich. W Bakery & Cafe (Smoleńsk 17) napijecie się kawy i zjecie świetne ciasta, sałatki i bajgle. Codziennie serwuje się tam również inny lunch. W pięknym wnętrzu Massolit Cooks (Józefa 25) warto pojawić się na śniadanie lub obiad, a w Massolit Books & Cafe (Felicjanek 4) – rozsiąść się z książką, ciastem i filiżanką herbaty. Najmłodszym dzieckiem w rodzinie jest Massolit Bakes (Targowa 3) – piekarnia, w której przekąsicie bajgla lub kanapkę. Massolit to także świetne miejsce, aby zamówić tort lub ciasto. A serniki są tu wręcz obłędnie dobre!

Hariprasad Samosa & Curry (Józefa Dietla 45)

Maleńki, uroczy lokal. Stojąc w kolejce, możecie niemal zaglądać kucharzowi przez ramię i zerkać na rumieniące się chapati. Codziennie zjecie tu inny świeży i aromatyczny obiad. Jest tanio: samosy kosztują kilka złotych, za dal lub curry z ryżem oraz chapati zapłacicie kilkanaście. Możecie wziąć jedzenie na wynos, usiąść w pasażu i obejrzeć projekty sąsiadującego z lokalem studia tatuaży bądź porozmawiać o polskim dizajnie z właścicielem sklepu Miejsce.

Cheder (Józefa 36)

Spokojne miejsce idealne na leniwe śniadanie, lekki obiad bądź randkę z książką. Labneh, hummus, sałatki i zupy przeniosą Was na chwilę do Izraela. Podróż przypieczętujcie kawą z przyprawami korzennymi parzoną w findżanie. Trzymajcie rękę na pulsie i zaglądajcie na profil Chederu, żeby sprawdzić, kiedy możecie zajrzeć na kolejne szabatowe śniadanie!

Turlaj Klopsa (al. Juliusza Słowackiego 3)

Baza, sos i klops – tak w skrócie można opisać menu tego foodtrucka. Tę prostotę pomnóżcie razy trzy, bo tyle macie do wyboru baz (ryż, kasza i warzywa), sosów i klopsów. Kulinarna matematyka wskazuje łącznie 27 kombinacji. Najlepiej wziąć zgrabne pudełko i spałaszować jego zawartość w Parku Krakowskim. Nie zapomnijcie o deserze!