Z procentem

Życie nocne Krakowa obrosło legendą. Włodarze miasta od wieków usiłują zresztą – z różnym skutkiem – okiełznać hedonistyczne zapędy mieszkańców, osób będących tu przejazdem i wszechobecnych turystów. My zaś, trochę przekornie, wskażemy Wam najlepsze miejsca, do których trafiają smakosze wszelkiej maści trunków.

Wielowiekową tradycję produkcji piwa w Krakowie i jego najbliższych okolicach kontynuują obecnie browary rzemieślnicze, m.in. Pracownia Piwa, Brokreacja, Piwojad i Twigg. W mieście działa też sporo specjalistycznych sklepów z piwem oraz tap barów, w których sprzedaje się wytwory małych browarów, także tych spoza Krakowa – m.in. lokal patronacki Ursy Maior (pl. Wolnica 10) czy świetna podgórska Miejscówka, Browaru Lotnego Trzech Kumpli (Józefińska 4). Nasze społeczności szczególnie polecają Omertę (Kupa 3), Weźże Krafta (Dolnych Młynów 10), Craftownię (św. Wawrzyńca 22) i Multi Qlti (Szewska 21).

Osoby kochające wino i ciekawe miejsca powinny wybrać się na wycieczkę do lokalu Lipowa 6F / Krakó Slow Wines na Zabłociu, gdzie można dobrze zjeść oraz napić się wina lub cydru. Znajdziecie tu świetny wybór trunków z Europy Środkowo-Wschodniej. Do wina koniecznie zamówcie podkarpackie proziaki. Na Kazimierzu do wyboru macie m.in. BARaWINO (Mostowa 1), Czarną Owcę (Dajwór 20) i nowopowstały wine bar Lustra (Bocheńska 5), którym zawiaduje właściciel Magazynu Wina (poziom -1 w Hotelu Forum; warto wpadać na organizowane tu degustacje). W centrum odwiedźcie Stoccaggio (Krupnicza 9), a jeżeli kochacie wina naturalne, to zróbcie zakupy u Josepha (Naturaliści, Nowa 0). Wstąpcie też do Żonglerki (Syrokomli 20), czyli maleńkiego lokalu, w którym tętni życie towarzyskie dzielnicy Zwierzyniec. Napijecie się tutaj także dobrej herbaty i zjecie jedne z najsmaczniejszych kanapek w Krakowie. A jeśli chcecie pogłębić swoją wiedzę o winie, to zaglądajcie na profil Stowarzyszenia Kobiety i Wino na Facebooku – jego członkinie organizują regularne spotkania.

Jeśli mówimy o lokalach speakeasy, czyli koktajlbarach, które funkcjonują bez szyldu, w Krakowie liczą się dwa ukryte adresy. W Mercy Brown (Straszewskiego 28) przeniesiecie się w czasy prohibicji i obejrzycie burleskę. W Z ust do ust (wskazówki znajdziecie na stronie baru) panuje klimat lat 90., a atmosfera jest o niebo luźniejsza niż w Mercy. Wiele frajdy sprawi Wam samo wejście do tych przybytków, ale nie będziemy psuć niespodzianki. Na świetne koktajle możecie też wpaść do Krainy Szeptów (Izaaka 1) albo TramBaru (Stolarska 5).